NON-VIOLENCE

.

Artykuł O. Dariusza Michalskiego SJ

 

Porozumienie bez przemocy

czyli język serca

 

Po jednej stronie jest przemoc,

Po drugiej stronie jest miłość.

Po której stronie chcesz być ty?

Być może nie powstrzymam wojen, które toczą się na świecie,

ale mogę powstrzymać wojnę, która toczy się w mym sercu.

Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili,

i wy im czyńcie!

Jezus

Temat właściwego i satysfakcjo­nującego porozumiewania się z dru­gim człowiekiem, z Bogiem i z sa­mym sobą jest niezwykle szerokim zagadnieniem. Chciałbym przedsta­wić jedną z metod, która umożliwia taką komunikację. Nazywa się „Po­rozumieniem bez przemocy — PBP” (ang. Non Violent Communication — NVC). Dzięki tej metodzie nauczyłem się bardziej szanować siebie i dru­giego człowieka.

Metoda wydaje się być wręcz banalna, ale nauczenie się jej w praktyce wymaga trochę czasu i wysiłku. Głów­nie dlatego, że odwołuje się ona do naszej wolności, a nie do nawyków i odruchów. Na co dzień bardzo często funkcjonujemy właśnie w sposób reaktywny tzn. na zasadzie bodziec z zewnątrz i automatyczna reakcja z naszej strony. PBP proponuje odwo­łanie się do naszej wolności do zerwa­nia z automatycznym ocenianiem, któ­re może być bardzo subtelne. PBP za­miast reaktywności proponuje postawę proaktywną. Np. gdy widzimy, że ktoś spóźnia się na spotkanie z nami mo­żemy powiedzieć: Ty się zawsze spóź­niasz. Jest to odruchowe zdanie i na­wet nie jesteśmy świadomi zawartej w niej przemocy. Nie jest bowiem praw­dą, że dana osoba zawsze się spóźnia. Lepiej jest powiedzieć: Dzisiaj się spóźniłeś. Użycie słowa „zawsze” jest formą oceny i zamyka drugiej osobie szanse na dokonanie zmiany. „Wzmac­niamy” taką osobę negatywnie poprzez nasz sposób wyrażania się i po prostu zachęcamy ją, by myślała o sobie tak: „zawsze się spóźniam. Jestem do ni­czego.” W pewnym sensie w ten spo­sób podstawiamy nogę tej osobie, a z drugiej strony utrwalamy taki spo­sób komunikowania się z samymi so­bą, bo przecież tak samo odnosimy się do siebie i tak myślimy o sobie: zawsze się spóźniam (z irytacją na siebie). A więc pierwszym krokiem jest nazwa- nie rzeczywistości bez oceniania. Oce­na jest mniej lub bardziej subtelną formą przemocy. Należy się jej wystrzegać.

Artykuł do pobrania: BIUL_77


Ludzie Boga

W styczniu 2011 roku do polskich kin trafi głośny film pt.: „Ludzie Boga” o życiu i męczeńskiej śmierci trapistów z górskiego monasteru w Algierii, zamordowanych w 1996 przez islamskich ekstremistów.  Pokaz prasowy filmu odbył się 30 listopada w warszawskim kinie „Muranów”.

Czytaj dalej…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s