„Punkt grzewczy” – namiot dla bezdomnych

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Nasza parafia wsparła realizację projektu pomocy bezdomnym o nazwie „Nocny autobus”, który realizowany był we Władimirze od listopada 2010r. Obie z siostrą Ancilla Ozimek, w towarzystwie wolontariuszy – parafian jeździłyśmy na plac przed dworcem kolejowym, gdzie przywożona była gorąca zupa. Na ten posiłek przychodzili bezdomni oraz ludzie, którzy nieoczekiwanie znaleźli się w trudnej sytuacji losowej. Każde spotkanie z nimi było dla nas okazją żeby odpowiadać nie tylko na materialne potrzeby, ale i przepowiadać Ewangelię. W nietypowych warunkach, często w przeszywającym zimnie przebrzmiewały słowa Dobrej Nowiny. Na pewno nie bez znaczenia nawet dla tych, którzy wydawać by się mogło niczego już nie potrzebują i na nic nie czekają.

19 lutego 2011 roku w naszym mieście, we Wladimirze, w pobliżu dworca kolejowego postawiono wojskowy namiot (z piecem w  środku). Rozpoczęła się działalność tej nietypowej noclegowni. Każdego dnia – od godz. 20 do 21 na placu przed namiotem wydawany jest gorący posiłek – zupa.  Przygotowują ją w prawosławnym seminarium. Dzięki miejscowej piekarni razem z zupą wydawany jest chleb.  Od godz. 21 rozpoczyna sie „zasiedlanie” namiotu. Zazwyczaj nocuje tam ok 30 osób. Śpią na karimatach rozłożonych na prowizorycznej podłodze, złożonej z płyt pilśniowych. Pośrodku namiotu stoi tzw. burżujka – piec, dzięki któremu udaje się utrzymać ciepło. W namiocie dyżurują wolontariusze. Większość z nich to ludzie z prawosławnego ośrodka „Osoznanie”., w którym okazywana jest pomoc osobom uzależnionym od alkoholu lub narkotyków.  Ich obecność jest też okazją do rozmowy, uzyskania porady na temat choroby alkoholowej czy uzależnienia narkotykowego.  O godz. 7.00 bezdomni porządkują swoje miejsca noclegowe i opuszczają namiot. Wnętrze poddawane jest dezynfekcji.

Przy dwudziestostopniowych mrozach to bardzo ważne, że ludzie, nocujący jeszcze nie tak dawno na rurach grzewczych, mogą spędzać noce w choć trochę lepszych warunkach.

W miejskiej prasie piszą: „ Z punktu widzenia ludzi mieszkających w domach zima prawie zakończyła się, jednak dla bezdomnych koniec lutego i pierwsza połowa marca to bardzo trudny okres. Znika ich człowiecza wytrzymałość. Słabnie możliwość stawiania oporu surowym warunkom atmosferycznym. Okazuje się, że właśnie w tym czasie zwiększa się liczba osób z odmrożeniami kończyn i odnotowuje się wiele śmiertelnych wypadków wśród osób, którzy w chwili obecnej z różnych powodów nie mają dachu nad głową.”

Obie z s. Ancillą uczestniczymy w tym projekcie. Trzeba przyznać, że wyzwaniem dla nas jest gorliwość świeckich osób – wolontariuszy, razem z którymi służymy bezdomnym. Nowym i bardzo ważnym dla nas doświadczeniem jest to, że oficjalnie współpracujemy z prawosławnymi seminarzystami. Jeden z głównych odpowiedzialnych z realizację projektu – Andriej, seminarzysta z 5 roku jest niezwykłym człowiekiem. Zasadniczo to jego „spojrzenie” dostrzegające wszystko i w porę pozwala unikać konfliktowych sytuacji. Jest zawsze na miejscu, zawsze życzliwy dla zwracających się z prośbą o pomoc, zawsze z nadzieją spoglądający w przyszłość. Swoją misję wśród ubogich wypełnia nie zaniedbując seminaryjnych obowiązków. Jestem przekonana, że jego formacja jest wszechstronna. Troska o intelektualny rozwój nie przysłania Boga obecnego w człowieku – także tym z ulicy, bez imienia, bez domu, bez przeszłości i często bez światła na przyszłość.

Siostra Maria Wirginia Nowak, CSSF

Reklamy
By CSSF

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s